
Choć o grze Kingdoms of Amalur: Reckoning jest zaskakujÄ…co cicho, to jednak już niedÅ‚ugo może siÄ™ okazać, że na rynek trafi prawdziwa pereÅ‚ka, łączÄ…ca w sobie elementy gier akcji, RPG oraz slashera. Taki wÅ‚aÅ›nie gatunkowy miks zafundujÄ… nam programiÅ›ci z 38 Studios, stworzonego na podwalinach firmy Big Huge Games, czyli autorach chociażby Å›wietnego RTSa Rise of Nations. Dodatkowo swoim doÅ›wiadczeniem w gatunku role-playing wspiera ich projektant Morrowinda i Obliviona - Ken Rolston, rysownik i scenarzysta komiksowy - Todd McFarlane, który stworzyÅ‚ postać Spawna i pracowaÅ‚ chociażby przy serii komiksów ze Spider-manem w roli gÅ‚ównej. AbsolutnÄ… wisienkÄ… na torcie jest R. A. Salvatore, czyli Å›wiatowej klasy amerykaÅ„ski pisarz fantasy i science-ficion, który napisaÅ‚ dziesiÄ…tki best-sellerów osadzonych w Å›wiecie Forgotten Realms oraz Gwiezdnych Wojen. To wÅ‚aÅ›nie on bÄ™dzie odpowiadaÅ‚ za scenariusz i generalnie wszystkie wydarzenia, które bÄ™dÄ… miaÅ‚y miejsce w trakcie rozgrywki. Czy już nabraliÅ›cie ochoty na ten tytuÅ‚?

Co prawda nazwiska osób odpowiedzialnych za tworzenie tej produkcji robiÄ… niebagatelne wrażenie i zapewne wszyscy spodziewajÄ… siÄ™ iÅ›cie rewolucyjnych rozwiÄ…zaÅ„, to jednak wolÄ™ Was od razu uprzedzić, by nikt podczas samej gry nie byÅ‚ rozczarowany. Kingdoms of Amalur to tak naprawdÄ™ zbitek najlepszych pomysÅ‚ów zaczerpniÄ™tych z kilku hitów, które na przestrzeni ostatnich lat trafiÅ‚y na rynek. I mam tu na myÅ›li absolutnie każdy aspekt rozgrywki, poczÄ…wszy od fabuÅ‚y, po system walki i proces rozwoju naszego bohatera, a na oprawie graficznej, prowadzeniu dialogów i caÅ‚ej masie innych pierdóÅ‚ek koÅ„czÄ…c. TrochÄ™ to boli, lecz z drugiej strony, jeÅ›li każdy z tych elementów bÄ™dzie dopracowany w najmniejszym szczególe to nikt nie powinien narzekać.
Zacznijmy od fabuÅ‚y, a tu jak nic przypomina siÄ™ motyw znany z kultowego dzieÅ‚a studia Black Isle – Planescape Torment. Otóż nasz bohater (lub bohaterka, bo do wyboru jest również pÅ‚eć piÄ™kna) budzi siÄ™ na stosie zÅ‚ożonym z setek gnijÄ…cych ciaÅ‚. Co siÄ™ wydarzyÅ‚o w przeszÅ‚oÅ›ci i dlaczego tu siÄ™ znalazÅ‚? Tego nie wiemy, lecz chwilÄ™ później okazuje siÄ™, że za naszym wskrzeszeniem stoi Studnia Dusz, która ponoć po raz pierwszy „zadziaÅ‚aÅ‚a” i przywróciÅ‚a nieszczęśnika do życia. Taki obrót wydarzeÅ„ ma swoje dobre strony, bowiem każdy żyjÄ…cy czÅ‚owiek od urodzenia wie, jakie jest jego przeznaczenie, a tego zmienić nie może. Jak siÄ™ okazuje, nasze wirtualne alter ego budzi siÄ™ do nowego życia z czystÄ… kartÄ…, przez co gracz w kolejnych etapach rozgrywki może znaczÄ…co wpÅ‚ywać na rozwój wydarzeÅ„ oraz dalsze czyny, które oczywiÅ›cie nieść bÄ™dÄ… okreÅ›lone konsekwencje w Å›wiecie gry.

TytuÅ‚owy Amalur to pokaźnych rozmiarów region, na pierwszy rzut oka stanowiÄ…cy niemal idealnÄ… wizualizacjÄ™ Å›wiata fantasy, peÅ‚en monumentalnych budowli i tworów przyrody. ZamieszkujÄ… go zarówno rdzenni mieszkaÅ„cy tego rodzaju krainy, jak trolle, pajÄ…ki, czy szkielety, ale i wiele innych istot, stworzonych specjalnie na potrzeby gry przez Todda McFarlane'a. Nim jednak tam wyruszymy, zadaniem gracza bÄ™dzie stworzenie wÅ‚asnego bohatera. Ten jednak nie powinien nikomu sprawić wiÄ™kszych problemów, gdyż autorzy gry postawili na bezklasowość, przez co tylko i wyłącznie od nas zależy, czy w trakcie rozgrywki nasza postać stanie siÄ™ mężnym wojownikiem, Å‚otrzykiem, czy może też magiem. A nawet i Å‚otrzyko-magiem, bowiem bez problemów można stworzyć każdÄ… kombinacjÄ™ klas. To wszystko dziÄ™ki trzem drzewkom umiejÄ™tnoÅ›ci dla każdej ze wspomnianych profesji, w które przyjdzie nam inwestować zdobywane co poziom punkty. Prócz tego co pewien czas uzyskamy dostÄ™p do tzw. kart przeznaczenia, które na staÅ‚e powiÄ™kszÄ… statystyki naszego herosa i odblokujÄ… specjalne umiejÄ™tnoÅ›ci. Nie zabraknie również rzemiosÅ‚a, dziÄ™ki czemu miÅ‚oÅ›nicy craftingu bÄ™dÄ… mogli rozwijać „skilla” w trzech profesjach: alchemia, kowalstwo oraz jubilerstwo. DziÄ™ki nim te tony żelastwa, zióÅ‚ek czy innych kamyczków, które walajÄ… siÄ™ w plecaku bÄ™dzie można zamienić na niezwykle przydatne przedmioty. A te nie raz uratujÄ… nam cztery litery w trakcie walki.
Choć gÅ‚ówny cel naszej przygody wciąż jest skrzÄ™tnie ukrywany przez twórców gry, to można podejrzewać, że po raz wtóry przyjdzie nam uratować Å›wiat (w tym wypadku kolorowÄ… krainÄ™ Amalur) przed oprawcÄ…. By poznawać kolejne cele przybliżajÄ…ce gracza do finaÅ‚u rozgrywki, wykonamy dziesiÄ…tki najróżniejszych questów, zarówno tych bezpoÅ›rednio zwiÄ…zanych z fabułą gry, jak i kilka typów misji pobocznych, za zaliczenie których otrzymamy unikalne typy uzbrojenia czy inne pomocne przedmioty. Autorzy obiecujÄ… caÅ‚e multum najróżniejszych zadaÅ„ do wykonania, przez co podczas przemierzania kolejnych zakÄ…tków Amalur raz po raz mignie nam na minimapie dobrze znany fanom gatunku wykrzyknik. Także i rozmowy z bohaterami niezależnymi nie potraktowano po Å‚ebkach – niemal każdy napotkany mieszkaniec bÄ™dzie miaÅ‚ coÅ› do powiedzenia, a z wiÄ™kszoÅ›ciÄ… z nich przyjdzie nam poprowadzić dÅ‚uższe pogawÄ™dki, które pod wzglÄ™dem sposobu wybierania kolejnych kwestii dialogowych przypominać bÄ™dÄ… seriÄ™ Mass Effect.
Co prawda do tej pory niemal wszystkie opisane elementy tej pozycji wskazywaÅ‚yby, że mamy do czynienia ze stuprocentowym RPGiem, lecz to co najważniejsze, czyli system walki to niemal peÅ‚nokrwisty slasher, przywodzÄ…cy na myÅ›l takie tytuÅ‚y, jak Darksiders czy nieco mniejszym stopniu Dante's Inferno i God of War. Wprawdzie „napÄ™dzany” jest on caÅ‚kiem potężnym systemem obliczeÅ„ biorÄ…cym pod uwagÄ™ poziom i statystyki naszego bohatera oraz rodzaj uzbrojenia, to i tak w gÅ‚ównej mierze opiera siÄ™ on na zrÄ™cznoÅ›ci i wyprowadzaniu ciosów w odpowiednim momencie tworzÄ…c zabójcze kombosy z wykorzystaniem broni konwencjonalnej (miecze, topory, mÅ‚oty, Å‚uki i wiele innych), jak i magii. A te przydadzÄ… siÄ™ przede wszystkim w trakcie potyczek z wiÄ™kszymi niemilcami, których setki uÅ›wiadczymy na naszej drodze. Model walki prezentuje siÄ™ zaskakujÄ…co dobrze i choć fani „rzucania kostkÄ…” bÄ™dÄ… zniesmaczeni, to pozostali gracze, oczekujÄ…cy dynamicznych i efektownych starć powinni być wniebowziÄ™ci.

Co ciekawe, Kingdoms of Amalur: Reckoning to nie tylko walka wrÄ™cz, lecz również rozbudowany system korzystania z czarów. JeÅ›li celem gracza bÄ™dzie stworzenie maga o potężnej mocy, zarówno defensywnej, jak i ofensywnej, to ten w trakcie potyczek siać bÄ™dzie prawdziwe spustoszenie w szeregach wroga. Lecz gdy skupimy siÄ™ na powiÄ™kszaniu mięśni i poznawaniu nowych umiejÄ™tnoÅ›ci w posÅ‚ugiwaniu siÄ™ mieczami, to taki bohater również uzyska dostÄ™p do kilku czarów, ale z wiadomych przyczyn bÄ™dÄ… one znacznie sÅ‚absze niż te rzucane przez miÅ‚oÅ›nika lasek i szpiczastych kapelusików.
Autorzy obiecujÄ… również otwarty Å›wiat, który teoretycznie już na samym poczÄ…tku rozgrywki bÄ™dzie można zwiedzać niemal do woli. „Teoretycznie”, gdyż wzorem Gothica czy Risena, w wielu miejscach na naszej drodze stanÄ… prawdziwe bestie, których nie sposób bÄ™dzie pokonać bÄ™dÄ…c niedoÅ›wiadczonym, wyposażonym w cienkÄ… zbrojÄ™ i zardzewiaÅ‚y miecz cherlakiem. Dopiero z czasem, gdy uzyskamy dostÄ™p do tych potężniejszych umiejÄ™tnoÅ›ci, a przy okazji nasz pancerz zacznie lÅ›nić od iloÅ›ci legendarnych przedmiotów na naszym ciele, to wtedy, zapewne nie bez problemów, uporamy siÄ™ z blokujÄ…cym nam Å›cieżkÄ™ monstrum. To Å›wietne rozwiÄ…zanie, które uwielbiam we wspominanych produkcjach stworzonych przez Piranha Games. Mam tylko nadziejÄ™, że tutaj nie bÄ™dzie nazbyt Å‚atwo i zdolnoÅ›ci manualne gracza nie pozwolÄ… na zbyt szybki dostÄ™p do niektórych miejscówek.
O oprawie graficznej, za którÄ… stoi przecież wspominany po raz kolejny Todd McFarlane, powinno siÄ™ mówić w samych superlatywach, a tymczasem nie robi ona takiego wrażenia jak powinna. Przede wszystkim rozczarowuje od strony technicznej, gdyż znaczÄ…co odstaje ona od tego, do czego przyzwyczaiÅ‚y nas wspóÅ‚czesne tytuÅ‚y. Lecz nie to jest najgorsze. Otóż niektóre miejsca pod wzglÄ™dem artystycznym prezentujÄ… siÄ™ wybornie, lecz caÅ‚ość nie posiada wÅ‚asnego stylu, a na pierwszy rzut oka przypomina... skrzyżowanie Fable z World of Warcraft. To wszystko za sprawÄ… maÅ‚o realistycznej, peÅ‚nej najróżniejszych barw oprawy, która staje niemal w caÅ‚kowitej opozycji do tego, co można zobaczyć w genialnym Skyrimie. Do tego tekstury sÄ… jakby trochÄ™ za bardzo rozmyte, choć to może zasÅ‚uga konsolowej wersji, bo na PC z wiadomych przyczyn powinno być znacznie „ostrzej”.

Na koniec zostawiÅ‚em sobie najważniejsze, a mianowicie wrażenia z demka. Otóż przed kilkoma dniami w koÅ„cu udostÄ™pniono grywalnÄ… wersjÄ™ tej pozycji i żeby nie opisywać za wiele powiem, że jest caÅ‚kiem nieźle, choć oczywiÅ›cie niedoróbki natury technicznej oraz kontrowersyjne rozwiÄ…zania (np. brak tradycyjnego skoku) też siÄ™ zdarzajÄ…. Tym niemniej z ostatecznym osÄ…dem wstrzymam siÄ™ do czasu, aż peÅ‚na wersja trafi w nasze rÄ™ce.
WspomnÄ™ jeszcze o jednej rzeczy, a mianowicie braku polskiej wersji. Rodzimy oddziaÅ‚ firmy Electronic Arts ma jak widać głęboko w poważaniu proÅ›by graczy, przez co debiutanckÄ… produkcjÄ™ 38 Studios zobaczymy wyłącznie w oryginalnej, angielskiej wersji jÄ™zykowej. CzegoÅ› tu nie rozumiem, gdyż do tej pory tÅ‚umaczone byÅ‚y praktycznie wszystkie tytuÅ‚y z logo EA na pudeÅ‚ku, nawet banalnie proste FPSy, gdzie wszelkie rozmowy zwykle siÄ™ pomijaÅ‚o, a tymczasem w rozbudowanym actionRPGu, gdzie wszelakich konwersacji jest naprawdÄ™ sporo nie pokuszono siÄ™ chociażby o kinowÄ… lokalizacjÄ™. Nie zdziwiÄ™ siÄ™, jeÅ›li sprzedaż w naszym kraju nie bÄ™dzie najwyższych lotów, no ale w takim przypadku nie ma siÄ™ co dziwić.

Czy Kingdoms of Amalur: Reckoning, który niczym Frankenstein, stworzony zostaÅ‚ z „kawaÅ‚ków” kilku innych, Å›wietnych produkcji, ma szansÄ™ zaistnieć na rynku? Póki co budzi on raczej mieszane odczucia, a i sami gracze do caÅ‚ego projektu majÄ… stosunek zupeÅ‚nie obojÄ™tny. Choć wersja demo troszkÄ™ mnie uspokoiÅ‚a i utwierdziÅ‚a w przekonaniu, że producent wie co robi, to jednak mam nadziejÄ™, że tytuÅ‚ ten nie okaże siÄ™ kolejnÄ… grÄ… z ocenÄ… w okolicach 7/10, o której nikt nie bÄ™dzie pamiÄ™taÅ‚ już miesiÄ…c po premierze.