gry video uzależnienie | Publikowanie materiałów tylko za zgodą autorów.
abeon.cms
Jak czÄ™sto mogliÅ›my mieć przyjemność zagrania w produkcje pochodzÄ…ce z Bliskiego Wschodu? NieczÄ™sto, o ile w ogóle. W każdym razie teraz już wiemy, że gry iraÅ„skiego studia raczej nie powinny goÅ›cić na europejskim rynku.
Wcielamy siÄ™ w tytuÅ‚owego Garshaspa, który to zapragnÄ…Å‚ pomÅ›cić brata i przy okazji ocalić Å›wiat od zagÅ‚ady. No i tyle, nie ma mowy o wÄ…tkach pobocznych czy innych smaczkach. Zatem już na wstÄ™pie widzicie, że dzieje siÄ™, oj dzieje. PodjÄ™to próbÄ™ narracji znanej ze Å›wietnego Bastionu, lecz na tle lektora z przywoÅ‚anego tytuÅ‚u, ten wypada bardzo blado.

Garshasp to typowy slasher, może aż zbyt typowy. Rżniemy, idziemy, tniemy, idziemy, i tak dalej, i tak dalej… Od czasu do czasu, poskaczemy po platformach, co przy sztywnej mechanice i komicznej animacji skoku nie należy do dajÄ…cych frajdÄ™. Powiecie - przecież istniejÄ… gry, które staÅ‚y siÄ™ kultowe, a bazujÄ… na powyższym schemacie. Problem w tym, że nie czerpaÅ‚em z tego żadnej przyjemnoÅ›ci. Anihilacja kolejnych przeciwników jest nudna, bez polotu i nie dorasta do piÄ™t takim tytuÅ‚om jak God of War, czy Prince of Persia, którymi to rzecz jasna twórcy siÄ™ inspirowali. Nawet walki z bossami nie sÄ… emocjonujÄ…ce. Przez ponad poÅ‚owÄ™ gry kosimy jednym i tym samym orężem. Kombinacji ciosów też jest jak na lekarstwo. To po prostu nie mogÅ‚o siÄ™ udać. Co prawda po tragicznym wstÄ™pie zdaje siÄ™ być lepiej, lecz poziom frajdy nie ma do koÅ„ca tendencji wzrostowej. Raczej przybiera postać paraboli, która tak czy owak, co najwyżej przecina siÄ™ z punktem zerowym.
Próżno szukać pocieszenia w innych aspektach gry. Nie możemy nawet obejrzeć otoczenia na swój sposób, ponieważ kamera jest caÅ‚kowicie statyczna. ZresztÄ…, nie ma za bardzo na czym oka zawiesić, ponieważ lokacjom brakuje szczegóÅ‚ów i życia. SwojÄ… drogÄ…, kamera potrafi napsuć krwi swoim umiejscowieniem. Poziom graficzny oscyluje wokóÅ‚ roku 2003. W tym miejscu powinna zapaść głęboka cisza. Z rÄ™kÄ… na sercu - podobne technikalia widziaÅ‚em już w hack&slashu LotR: Return of the King. Nie liczÄ…c oczywiÅ›cie tekstur, które można przeÅ‚knąć. Wszechobecne kanty natomiast już kujÄ… w oczy. Animacja również nie jest najwyższych lotów. Może nie zawsze jest siÄ™ do czego przyczepić, ale przynajmniej dziÄ™ki niektórym z nich możemy powiedzieć, że w grze wystÄ™puje humor. PoÅ›ród nijakich korytarzy i pseudo otwartych „przestrzeni” jest to bardzo ważny element, bowiem z ekranu bije takÄ… beznadziejÄ…, że czasem facepalm to za maÅ‚o.

Mój kuzyn w to kiedyÅ› graÅ‚ po czym stwierdziÅ‚ że chyba jest masochistÄ….Ciekawe czy wogule udaÅ‚o mu siÄ™ to skoÅ„czyć.
Gra wyglÄ…da smakowicie jak zupy robione w szkolnej stoÅ‚ówce mej starej podstawówki (dobrze że to już za mnÄ… =]).Jak bedzie kosztowaÅ‚a jakieÅ› 5-7 zÅ‚ w Tesco to może kupiÄ™, ale to i tak po dÅ‚ugim debatowaniu.
Zalety:
Wady:
Garshasp