Dead Space

Opublikowano: 03.09.2010 - 02:40
Platforma:

Zgrzyt metalu. Tajemnicze dźwięki dochodzące z szybów wentylacyjnych. Słyszysz tylko swój oddech, widzisz tylko mrugające światło na końcu korytarza. Idziesz dalej – nie ma drogi odwrotu, drzwi za tobą są zamknięte, a doskonale wiesz, że to, co się za nimi znajduje, mogłoby ci się nie spodobać. Przekraczasz próg kolejnego pokoju. W zbryzganym krwią, pogrążonym w półmroku pomieszczeniu, dostrzegasz pod ścianą rozszarpane zwłoki, a nad nimi nabazgrane słowa: „Celujcie w kończyny.”

 

 

Dead on arrival

 

Jeżeli przed dwoma-trzema laty zapytać przeciętnego gracza, która firma najbardziej kojarzy mu się z odcinaniem kuponów i produkowaniem masowych gniotów, najczęściej powtarzającą się odpowiedzią byłoby niewątpliwie „Electronic Arts”. Tymczasem Elektronicy, w końcu zdawszy sobie sprawę z bezcelowości kontynuowania dotychczasowej polityki wydawniczej, postanowili zainwestować w kilka świeżych, obiecujących marek. Jedną z nich był Dead Space.

 

Gra rozpoczyna się, gdy wraz z ekipą ratunkową docieramy do olbrzymiego planetołamacza USG Ishimura. Pierwotnym celem jest ustalenie, czemu urwał się wszelki kontakt z Ishimurą oraz pobliską kolonią górniczą, jednak gdy nasz statek zostaje uszkodzony przy lądowaniu, a Ishimura okazuje się być przepełniona powstałymi z martwych ciał mutantami, zwanymi dalej necromorphami, nasze priorytety się nieco zmieniają i jako inżynier, Isaac Clarke, musimy zrobić wszystko, by przetrwać – i przy okazji odnaleźć naszą ukochaną, która należała do załogi planetołamacza.

 

Choć fabuła pozornie wydaje się cuchnąć sztampą, wrażenie to jest jak najbardziej mylne. Uniwersum Dead Space’a jest spójne, oryginalne i intrygujące. Chociaż na Ishimurze jesteśmy w zasadzie osamotnieni, dzięki dużej ilości logów pozostawionych przez załogę, czujemy, że stanowimy część większego świata, a historia Isaaca wciąga i nie pozbawiona jest dynamicznych zwrotów akcji, momentów smutnych i tych dających do myślenia; Efekt potęguje mroczny klimat, i chociaż gra jest typowym survival horrorem tylko przez pierwsze dwa poziomy (później łatwo przywyknąć do stałego napięcia), atmosfera pozostaje gęsta aż do końca i możecie być pewni, że w momencie, w którym wszystko wydaje się być jasne i klarowne, za chwilę wydarzy się coś niepokojącego…



 



avatar Ta gra przestraszyła mnie tylko raz... chociaż muszę powiedzieć, że ma bardzo fajny klimat. No i jest to jedna z niewielu gier, którą ukończyłem używając tylko pierwszej zdobytej broni (pistoletu - z tego co pamiętam to normalnie służył do cięcia kamieni, a nie zabijania). A z oceną się w pełni zgadzam.

kerlik [Zwiadowca] || wysłano: 03.09.2010 - 12:45
avatar Gra jest super !!! Pamiętam jak wujek mi kupiłem tą grę i zacząłem grać po 24 . No i mój wujek mówi no idź idź dalej , co mogłem zrobić poszedłem i wiecie co ? Podskoczyłem aż ze strachu XD Pamiętam to jak by to było wczoraj . Gra bardzo dobra

Maniek [Niepokonany] || wysłano: 03.09.2010 - 15:40
Szukaj OK



obrazek
Login:
metzen
Ranga: Redaktor
Profil: zobacz
Postów: 2772


8.5

plusy Zalety:
+ Doskonałe klimat, uniwersum i fabuła
+ Niestandardowe mechanizmy rozgrywki
+ Bardzo dobry poziom oprawy audiowizualnej
+ HUD

minusy Wady:
- Monotonnia, brak napięcia w dalszej części gry
- Milczenie bohatera, czyniące go niespójnym

8
9
8,5


Dead Space

producent: Visceral Games (EA Redwood Shores)
wydawca: Electronic Arts
dystrybutor: Electronic Arts Polska

światowa premiera: 14.10.2008
polska premiera: 14.10.2008
platforma: