Złotousty przemówił
Piotra Molyneuxa uważa się za ikonę naszego światka. Owszem, nie przeczę, że bezpodstawnie. Jednak czy, aby Piotr nie przegina w kwestii szumu medialnego? Black & White jest jedną z tych gier, które są jednocześnie pomysłowe i mało grywalne. Kinect nie jest sprzętem rewolucyjnym, a mówienie, że świetnie współgrałby z B&W wywołuje u mnie uśmiech na twarzy. Rozumiem, że w jednej dłoni trzymalibyśmy Kinecta, a w drugiej myszkę. Trzecia ręka przypadłaby na klawiaturę.
Czyżby ktoś chciał się przypodobać Microsoftowi? Nie? Też jakieś takie mylne wrażenie odniosłem. Wychodzi na to, że technologia Wii nie była rewolucyjna? Ależ skąd, wykorzystuje niemalże identyczny patent, ale to nic.
Tutaj oryginalny news: klik!

The Sims 3 Kariera
Wspaniała ewolucja wreszcie nadeszła. Długo wyczekiwany, innowacyjny dodatek do trzeciej odsłony The Sims trafił na sklepowe półki. Kilka nowych profesji, dopieszczony silnik graficzny, mnóstwo nowych elementów wyposażenia. To wszystko sprawia, że tytuł przedłuża zabawę o niebagatelne kilka tysięcy godzin. Brak możliwości kontrolowania swego podopiecznego w pracy, daje nam możliwość chwili odpoczynku od codziennych obowiązków i domowego zgiełku. Z przykrością muszę stwierdzić, że twórcy cenią się stanowczo za nisko. Panowie z Maxis ponownie pokazali klasę i udowodnili jak się robi prawdziwe dodatki, które swoją objętością mogą zawstydzić niejedną podstawkę.
Tutaj nasza recenzja: klik!

Mistrzowie kodu
„Studio Codemasters jest przekonane, że nowa odsłona Gran Turismo 5 od Sony (w produkcji już od 5 lat) nie będzie <<podkradać>> im konsumentów.” (graczy F1 2010 przyp. Hush)
Równie dobrze mogę porównać Colin McRae: DiRT do Fuel'a. Niby podobne, ale różnią się od siebie znacznie. Gran Turismo 5 i F1 2010 przedstawiają się jako symulatory, ale – co trzeba naznaczyć – oferują inne klasy samochodów, dość odmienne. Tym samym powątpiewam, aby miłośnicy motoryzacji mieli takie szerokie gusta.
„Jak twierdzi Ron Cousens (Codemasters CEO) F1 2010 ma swój własny <<sex appeal>>, który przyciągnie fanów sportów motorowych jak magnez, co (jak uważa) skutecznie obroni tytuł przed natarciem Gran Turismo Yamauchi'ego.”
Obroni? Bzdura. F1 2010 ma swój własny target, więc nie wiem po co insynuować jakąś idiotyczną rywalizację.
„F1 2010 to coś więcej niż tradycyjne wyścigi komputerowe(...)”
Oczywiście, przecież samo F1 jest czymś zupełnie odmiennym i nie tradycyjnym. Żadna mi nowość.
„Produkcja idzie pełną parą i jest pełna technicznych smaczków(...)”
Znaczy się, błędów? Ostatnimi czasy wiele ich produkcji może się poszczycić dość szeroką gamą bugów. Jeżeli sterowanie będzie równie zagmatwane jak te w realu, to natrafią na naprawdę sporo odbiorców. Wtedy będą mogli sobie tworzyć porównania jak z grami traktującymi o bejsbolu czy snookerze. W kwestii grafiki wątpię, aby przewyższyli GT5, które prezentuje się rewelacyjnie. Ilość detali jest powalająca. Powątpiewam, aby F1 2010 wizualnie przebiło nawet Forze 3. Jak to mówi stare powiedzenie: nie dla psa kiełbasa.

„Chcemy przenieść wszelkie doświadczenia z prawdziwego toru na ekrany monitorów. Fani nie będą zawiedzeni.”
O jasne. Już czuję się wniebowzięty myśląc o kilkugodzinnym turnieju. Jeżeli będzie jeszcze ciekawiej i emocjonująco niż na ekranie telewizora, to wchodzę w to.
„Szanujemy Gran Turismo. Respektujemy wszystkie dobre gry wyścigowe. Seria jest niewątpliwie bardzo ambitna, jednak jeżeli robimy grę dotyczącą wyścigów F1, to staramy się przyciągnąć tych konsumentów, którzy lubią ten sport.”
Wydaje mi się, czy to z deczka przeczy pierwszym wypowiedziom z początku tematu?
Podsumowując, wypowiedzi z tyłka wzięte. Programiści z Codemasters są znani z dobrych i bardzo dobrych ścigałek różnego pokroju, ale takie czcze gadanie jest zupełnie niepotrzebne. Zresztą, jeszcze trochę, a usłyszymy, że każda inna gra nie odbierze im klientów. Przecież ich produkcje są jedyne w swoim rodzaju. Jeżeli przebiją te 1,5 miliona sprzedanych kopii, to zjem własne włosy z głowy.
Tutaj oryginalny news: klik!
Pamiętajcie, że seria 'Z plaskacza' ma przerysowany, lekko humorystyczny i prześmiewczy charakter. Materiałów tutaj zawartych nie należy brać na poważnie.