Z plaskacza #4

Opublikowano: 12.08.2010 - 23:42



Kolejny artykuł z serii 'Z plaskacza' i kolejna dawka...właściwie czego? Pozostawiam Wam dowolną interpretację materiału tutaj zawartego. W takim razie, potraktujmy nasze newsy z plaskacza!

 

Demo Modern Warfare 2 już dostępne

 

I w tym momencie następuje głęboka konsternacja. Już? Szczęka podniesiona z podłogi? Mam nadzieję, że każdy ma wszystko całe. No dobrze, to teraz się zastanówmy, co skłoniło Infinity Ward i Activision do wydania dema – jeszcze – najświeższej części Call of Duty? Po 9 miesiącach od premiery pełnej wersji?

 

Wiem! Ktoś zdał sobie sprawę, że produkt był niedopracowany, dlatego społeczność graczy uraczono wersją demonstracyjną w celu wytknięcia palcem wszystkich błędów. E, nie, no przecież mamy produkt finalny od wielu miesięcy na rynku. A może, po nieoficjalnym rozpadzie Infinity Ward, Activision zlecił im stworzenie okrojonej wersji Modern Warfare 2, aby się chłopaki nie nudzili i nie wmawiali sobie jacy to oni są beznadziejni po odejściu tylu wspaniałych ludzi. To już bardziej prawdopodobne.

 

 

Chociaż, może wydawca chce zachęcić do wypróbowania dema i tym samym zasugerować zakup pełnej wersji? To miałoby sens. Wszak wiadomym jest, że Blizzard rzucił rękawiczkę swoim kolegom z korporacji wypowiedzią, jakoby StarCraft 2 miałby (a raczej dosadnie: ma!) przebić, niczym młot pneumatyczny, ilość sprzedanych kopii Modern Warfare 2. Activision narobiło w spodnie i postanowiło wypuścić dopracowane demo, właściwie pozbawione błędów. Tym samym zachęcić do zakupu oryginału i podreperować swoje miliony sprzedanych pudełek. A prywatnie zarywając nocki rozmyślając, czy rzeczywiście dostaną po dupie.

 

Pisząc na poważnie, ostatnia teza jest wielce prawdopodobna. Zawartość dema jest dobrze znana. Była prezentowana na wszelakich pokazach, więc w sumie ktoś poszedł na łatwiznę. Pokrojenie gotowego produktu jest łatwiejsze niż wersji alfa, wczesnej bety czy nawet preview. Wypuszczenie demówki pozbawionej błędów ma miejsce właściwie tylko po premierze finalnej wersji, zakładając, że została ona stworzona po tejże premierze.. I jest to znakomita reklama, bo jak ma to miejsce w większości dem, gracz zmaga się z różnego rodzaju niedociągnięciami.

 

Nie zawsze można sobie odpowiedzieć na pytanie, czy warto wyjąć portfel i czy po wydaniu swoich milionów twórcy nie uraczą nas rzeczywistym kawałem, że nie chciało im się naprawić tego, co powinni. Nie ma większego znaczenia czy wydanie okrojonej wersji ma miejsce po premierze wersji ostatecznej – hype wprawdzie nie kończy się w pierwszym miesiącu wydania danego tytułu. Nawet po tych dziewięciu miesiącach może znaleźć się osoba, która z ignorancją olewa recenzje i opinie. Kto wie, być może właśnie czeka na swojego królewicza, którym jest demonstracja?

 

Ale, ale. Dla mnie przesłanie jest jasne. Wszyscy zadarli rękawy i stanęli w szranki. Activision oraz Infinity Ward troszkę nie fair wysunęli swoją zagrywkę, ale czy w tej branży, ostatnimi czasy, wszystko jest na równych i uczciwych zasadach? Stanowczo nie. A może macie jakieś własne teorie spiskowe?

 

 



avatar Cóż wydanie dema po 9 miesiącach od premiery to sroga sprawa.....

Co do reszty to można skomentować to tak: kasa kasa kasa kasa kasa

neoXs [Owned!] || wysłano: 13.08.2010 - 00:02
avatar Acti chciało się dowartościować. No ale to przecież Acti - po nich wszystkiego można się spodziewać. Po co wydali te demo? Połowa graczy kupiła już tę gre, a druga pobra.. tfu, nielegalnie "zakupiła" grę z internetu.

Kross [Nowicjusz] || wysłano: 13.08.2010 - 00:16
avatar Zawsze myślałem że demo wydaję się przed premierą gry a nie po hmm widać się myliłem

Maniek [Niepokonany] || wysłano: 13.08.2010 - 09:39
avatar NIe no spoko już jest po 9 miesiącach demo mw2 brawo pomysłu.

bjuadams [Dominator] || wysłano: 16.08.2010 - 10:35
avatar Demo wydane w miesiąc/dwa po premierze jest zabiegiem zrozumiałym. Po miesiącach dziewięciu natomiast..

metzen [Owned!] || wysłano: 16.08.2010 - 10:44
Hah, demo po 9 miesiacach od premiery Kozak pomysl

Selo [Wymiatacz] || wysłano: 16.08.2010 - 15:37
avatar To jest prosty zabieg... po prostu wydając już dawno śmierdzące zgnilizną demo znów jest rozgłos na temat gry. Istnieje zresztą taka zasada - "nie ważne co się mówi, ważne żeby się mówiło".

Ja już się boję co będzie się działo z akcją promocyjną nowego CoD-a. Rok temu z MW2 ostro przesadzali aż do obrzydzenia.

kerlik [Zwiadowca] || wysłano: 16.08.2010 - 16:14