Recenzja filmu: Shrek Forever

Opublikowano: 10.07.2010 - 21:15



Dzisiaj miałem okazję obejrzeć czwartą (wieńczącą całą serię) część przygód sympatycznego ogra imieniem Shrek (Zbigniew Zamachowski). Po średnio udanej trójce i kolejnej zmianie reżysera (tym razem zadania podjął się Mike Mitchell) szczerze mówiąc, nie wiedziałem czego tak na dobrą sprawę mogę się spodziewać. Jako, że jestem zaledwie kilkadziesiąt minut po seansie i pamięć mam jeszcze świeżutką, to bez wahania powiem, że Shrek Forever jest najbardziej dojrzałą ze wszystkich części... i coraz bardziej zachodzę w głowę czy ta bajka (?) zostanie prawidłowo odebrana przez nasze dzieci - w końcu Shrek zalicza się do kategorii kina familijnego, ale z drugiej strony… czy ta zmiana musi być zła?

 

 

Na samym początku fabuła. Mogę od razu powiedzieć, że scenarzyści wyszli pod tym względem obronną ręką i zaserwowali nam naprawdę konkretny kawałek historii - aż trudno uwierzyć, że można było wycisnąć z tej serii jeszcze coś więcej, ale jednak! No nic, przejdźmy do konkretów. Pewnie wiele osób zadaje sobie pytanie, co może robić straszliwy ogr, który skończył na dobre z przygodami, założył rodzinę i jest… no właśnie? Szczęśliwy? Nie w przypadku Shreka! Jego życie zamieniło się w istny koszmar - wieśniacy już nie drżą przed nim portkami ze strachu, tylko proszą o jego autografy na widłach (!), do tego ciągła rutyna dnia - opieka nad rocznymi dziećmi, zero kąpieli błotnych, ciągłe wizyty nudnych znajomych. Żeby było jeszcze ciekawiej, dom na bagnach zamienił się w skansen dla turystów - KATASTROFA! Jedna z rodzinnych imprez przypieczętowała wszystko i emocje wzięły górę nad rozsądkiem, co było fatalne w skutkach.

 

 

Po wymianie kilku gorzkich słów prawdy z Fioną (Agnieszka Kunikowska) wściekły bohater opuszcza przyjęcie i po drodze napotyka podstępnego karła imieniem Rumplesnick (Cezary Pazura), z którym zawiera równie nieuczciwy kontrakt. Nasz bohater otrzyma jeden dzień, który  spędzi jak „prawdziwy ogr”. W zamian jednak musi oddać konkretny dzień ze swojego życia. I w tym miejscu zaczyna się prawdziwa jazda - Shrek zostaje przeniesiony do alternatywnej rzeczywistości, która okazuje się prawdziwym piekłem. Tutaj jednak zastopuję, ponieważ fabuła jest naprawdę wciągająca, a szkoda psuć Wam zabawy.

 

 

 



avatar Przyznam szczerze, że bardzo zaintrygowała mnie Twoja recenzja i już nie mogę się doczekać aby wybrać się do kina

neoXs [Owned!] || wysłano: 10.07.2010 - 21:47
avatar Jako fan serii po prostu muszę obejrzeć. Swoją drogą szkoda, że to już ostatnia część, chociaż z drugiej strony jeśli zaczęło im brakować pomysłów na dobrą historię to może i lepiej

WreXX [Wędrowiec] || wysłano: 10.07.2010 - 22:22
avatar Swoją drogą gdzieś mi się obiło o uszy, że ma być 5 części a nie 4. No ale szkoda

neoXs [Owned!] || wysłano: 10.07.2010 - 22:29
avatar Na pewno nie powstanie . Nawet na plakatach było napisane "The last chapter" . A szkoda, bo fajne universum z tego powstało...

Veramin [Owned!] || wysłano: 10.07.2010 - 22:41
avatar Napisom na plakacie bym nie wierzył, jak będzie mocne parcie fanów to zrobią i 6 część

WreXX [Wędrowiec] || wysłano: 10.07.2010 - 22:55
avatar A ja byłem i mi się podobał.

Jak dla mnie trochę za mało gagów a za dużo powagi, zawsze wolałem żeby Shrek był jednak bardziej 'for fun'. Ale faktem jest, że jest tu dużo więcej przesłania niż w poprzednich częściach.

Gę.

zelk0wy [Zawodowiec] || wysłano: 11.07.2010 - 01:12
avatar Mmm, aż chyba pójdę sobie teraz obejrzeć którąś część . No faktycznie szkoda, że to ostatnia część. Chociaż kto wie? Może kiedyś... Ale na razie nie ma co o tym myśleć.
Muszę go jeszcze gdzieś wyłapać i obejrzeć.

Pred101 [Owned!] || wysłano: 14.07.2010 - 15:23