Skocz do zawartości


Recenzja: Aliens vs Predator: Extinction


  • Nie możesz odpowiedzieć
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 neoXs

    Redaktor naczelny

  • Zarząd
  • 13930 postów
  • : neoXs_
  • » Aktualnie gram w:
  • » Czekam na:

Napisano 17 październik 2009 - 23:02

Dołączona grafika
Aliens vs. Predator: Extinction to strategia, która została wydana w 2003 roku na platformy Xbox oraz Playstation. W przeciwieństwie do większości serii wydanych spod szyldu AVP które tworzy firma Rebellion, Extinction została stworzona przez firmę Electronic Arts.

Fabuła nie należy do skomplikowanych. Oto gdzieś Predatorzy chcą urządzić łowy na jednej z niezamieszkałych planet we wszechświecie i zrzucają na nie jaja obcych które w niedługim czasie ogarniają planetę. Pech oczywiście chce że Weyland-Yutani widzi w planecie doskonałe miejsce na kolonię i wysyła pierwszych Marines na zwiad. Tak o to zostajemy wrzuceni w wir wydarzeń, gdzie ścierają się legendy kina. Gra powoli wprowadza nas w tą fabułę, opisując każde wydarzenia przed misją. Ale do rzeczy.

Co my tu mamy? Mamy ni mniej, nie więcej do czynienia z kolejną strategią. Jest to niezła odskocznia od standardu do jakiego nas przyzwyczajono, bo AVP to zazwyczaj First Person Shootery. Zacznijmy od tego że AVP: Extinction sprawi, że z gracza wyjdą siódme poty, bowiem jest tak trudna że już drugi poziom potrafi sprawić że przeciętny casualowiec rzuci grę w kąt i będzie wolał się zająć czymś przyjemniejszym. Dla wytrwałych czeka wielkie wyzwanie i zabawa której Extinction ma w nadmiarze. Do dyspozycji zostają nam oddane 3 różne rasy diametralnie różniące się wojskiem i charakterem bitew.

Mamy standardową gromadkę. Oczywiście do każdej z ras dostajemy samouczek który wprowadza nas w tajniki prowadzenia każdej rasy. Predatorów, którzy charakteryzują się tym że potrafią być niewidzialni, a ich walka to mix ludzi i obcych bo dysponują zarówno orężem na odległość jak i do walki w zwarciu. Mamy również standardowych Marines, którzy polegają głównie na sile ognia oraz Obcych, którzy walczą głównie w zwarciu a ich siła polega w głównej mierze na liczebności. Każda z ras ma swoje indywidualne cechy np. Predatorzy dysponują kamuflażem optycznym który świetnie się sprawdza w potyczkach z Marines. Jednak zostaje on dezaktywowany przez Syntetyki które wchodzą w skład Armii spod Weyland-Yutani oraz w przypadku walki z obcymi którzy, jak wszyscy wiemy, na polowaniu kierują się feromonami w powietrzu.



Łowcy dzielą się na walczących w zwarciu jak i na odległość. Do moich ulubionych należał Stalker, który za pomocą dzidy wysysał krew z przeciwników. Armia Marines wcale nie jest gorsza. Dysponują najróżniejszymi jednostkami, od zwykłej piechoty potrafiącej dać niezły wycisk, medyków leczących armie, poprzez syntetyków noszących anteny satelitarne na plecach by wzywać wsparcie na ciężkich jednostkach kończąc. Aliens to rasa w której autorzy się popisali. Doskonałym pomysłem jak dla mnie, było to że zależność do czego przyssie się facehugger, decyduje jaki Alien zasili nasze szeregi. I tak o to mamy że Drones i Runners tworzą się głównie ze zwierząt zamieszkujących dany teren, Warriors z ludzi, czy też Predalien z Predatora jako żywiciela.

Każda armia dysponuje około 9 rodzajami jednostek. System budowania jednostek jest bardzo ciekawy. W przypadku Marines są to pieniądze które otrzymujemy z czyszczenia terenów z obcych i naprawiania tzw. Retriving Points, a do tego jest nam potrzebny mechanik. Za naprawianie takiego miejsca bądź wyrżnięcia w pień kolonii Alienów CommTech (jedna z jednostek Marines) wzywa powietrzny statek. Zostajemy wówczas przeniesieni do menu jednostek gdzie wybieramy co sobie zamówimy za określoną ilośc gotówki a jest w czym wybierać. Na każdą dostawę armii trzeba jednak czekać w przypadku Marines aż ze statku matki, ruszy się transporter z jednostkami. Czas zazwyczaj to około 30 sekund. W przypadku Predatorów sprawa jest jeszcze ciekawsza. Zamiast CommTech, Predatorzy dysponują czymś co się nazywa Shrine. Jest to niewielki statek którego można mieć jedynie w ilości sztuk jeden. Odpowiada on za zsyłanie nowych jednostek jak i jest potężną maszyną w zwarciu. Używa on bowiem miotaczy ognia na przeciwnikach.

Predatorzy nabywają nowe jednostki za punkty honoru a dostajemy ja za wybijanie kolejnych przeciwników i wyrywanie z nich kręgosłupów. Tak, tak…. Jeśli chce się zdobyć punkty honoru trzeba powiększyć swoją kolekcje o dodatkowe czaszki. Wchodzimy wówczas do Shrine i wzywamy określony rodzaj Predatora jaki nam jest potrzebny. W przypadku Aliens sytuacja wygląda jeszcze ciekawiej. Punkty otrzymujemy za zabijanie i przyciąganie w śpiączce żywicieli do naszej kryjówki, a tam już Facehuggery się nimi zajmują. W ulu zazwyczaj jest królowa, którą można zazwyczaj stworzyć z Preatoriana. Nie dość że to ona sprowadza na świat nowe Facehuggery, to jeszcze jest świetną jednostką. Również można ją mieć tylko w ilości sztuk jeden. Dodatkowym atutem punktów jest to że za określoną ilość można nabyć ulepszenia dla naszych jednostek. Jak widać każda rasa ma swoje wady i zalety.



W sumie na każdą rasę przypada po 7 misji a przejście każdej z nich przeciętnemu graczowi zajmie około godziny. Nie trudno tu o skojarzenia ze słynną sagą w StarCraft, której AVP: Extinction dorasta conajmniej do pięt gdzie Alien to typowy Zerg, Predator to Protos a Marine to Terran. Przed każdą misją mamy Briefing wprowadzający nas w poziom i do tego przyozdobiony w ładną grafikę wraz z opisem, która bardzo cieszy oko gdyż concept arty zostały stworzone przez zdolnych grafików. Na wykonanie każdej misji jest czas za który otrzymujemy bonusy oraz dodatkowa misja dzięki której ocena za przejście poziomu skacze o kilka oczek.
Warto wspomnieć że grafika w Extinction jest co najmniej dobra. Gra nie chrupie, a piksele nie wyłażą. Muzyki w zasadzie nie ma. Jest zastąpiona odgłosami przyrody które nie drażnią ucha ale specjalnie też nie porywają. W grze użyto oryginalnych dźwięków znanych z filmów co już dla mnie wychodzi na plus. Gra zapewnia mase zabawy nawet dla wyjadaczy.



Napisałem dużo pozytywów ale są też cechy negatywne. Niestety gra jest cholernie trudna. Przejście już drugiej misji za pierwszym podejściem mija się z celem bo nim zdążymy nazbierać punkty by zwiększyć wojsko już zostajemy zaatakowani przez wrogie jednostki. Przekłada się to na to że aby przejść misje w czasie na złoto trzeba być doświadczonym strategiem albo znać tą grę na wylot i metody jak dojść w wyznaczone miejsce. Mi osobiście udało się dwa razy podczas gry zmieścić w czasie. Na szczęście z wykonaniem bonusowego questu już nie ma takich problemów.

Kolejnym jak na mój gust minusem jest brak budowli defensywnych. Zostajemy niestety wrzuceni w wir wydarzeń z garstką wojska i mamy jak najszybciej się rozbudować by przeprowadzić atak. Na każdą misję mamy określoną ilość wojska jakie możemy mieć. Zazwyczaj liczba w przypadku Predatorów nie przekracza 15 sztuk, a to już stanowi problem. Tu się zaczynają schody ale i gratka dla strategów bowiem trzeba dobrać odpowiednie jednostki do danej misji. Ale żeby nie było za łatwo w pierwszej misji możesz zapomnieć dajmy na to o jednostce pokroju Hydry, Sadara czy Ravagera (silniejsze jednostki poszczególnych ras). To wychodzi na minus niejako w oczach przeciętnego gracza i skutecznie zniechęca do zabawy. Jednostki padają na naszych oczach i trzeba nieźle nakombinować by wedrzeć się do bazy wroga i zrobić rozwałkę od wewnątrz. Jednak te kilka wad skutecznie zostaje przyćmione przez szeroki wachlarz zalet którymi AVP: Extinction wprost ocieka. Jest to wg. mnie jedno z najlepszych trofeów, które wisi na ścianie Electronic Arts. Co tu dużo mówić. Tylko grać, grać i grać.

Autor tekstu: Zilla
"Lies run sprints, but the truth runs marathons." - Michael Jackson



#2 yaji

    Wymiatacz

  • Moderators
  • 1372 postów

Napisano 17 październik 2009 - 23:16

No nieźle nieźle, szkoda że gra nie pojawiła się na PC... Chociaż Natak coś tam o emulatorze PS2 wspominał... ;3
Intel Pentium DC E6500 « Gigabyte GA-P35-DS3L « Geil 4x1GB DDR2 800Mhz CL4 « HIS Radeon HD4850 512MB « Samsung F3 500GB « Creative SoundBlaster X-Fi ExtremeGamer « WSH 303 Hi Fi

Bravery will take you into the most dangerous of places. Overwhelming firepower will see you safely through them." - The Book of Cataclysm

#3 neoXs

    Redaktor naczelny

  • Zarząd
  • 13930 postów
  • : neoXs_
  • » Aktualnie gram w:
  • » Czekam na:

Napisano 17 październik 2009 - 23:54

Akurat strategii w uniwersum AvP sobie nie wyobrażam XDDD GJ ;)
"Lies run sprints, but the truth runs marathons." - Michael Jackson

#4 bishop

    Owned!

  • Użytkownicy
  • 4261 postów

Napisano 18 październik 2009 - 00:00

Ja się nie wypowiem :-(
Dołączona grafika

#5 Zilla

    Dominator

  • Użytkownicy
  • 1013 postów
  • : kornstantine
  • » Aktualnie gram w:
  • » Czekam na:

Napisano 18 październik 2009 - 09:48

nie no gra jest fajna ale jak pisałem jest CHOLERNIE ciężka. Do 2 misji z Aliens podchodzę ok. 20 raz O_o bo nawet horda 45 Alienów nie daje radzie zmasowanemu atakowi Marines które następują dosłownie co chwile. ¯ałuj Bishop ze nie możesz zagrać. A dla NeoXsa jest taki mały surprise jak jest przy kasie: http://www.allegro.pl/item767710635_aliens...box_unikat.html
Dołączona grafika

#6 Chaty

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 31 postów

Napisano 18 październik 2009 - 21:03

Duża wada nie ma wersji PC.
fear.org.pl
daewooforum.pl
stalker.pl

#7 Varrior

    Wędrowiec

  • Użytkownicy
  • 78 postów

Napisano 18 październik 2009 - 21:15

Na pcsx mozna w to grac, wystarczy sciagnac
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#8 liq

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 24 postów

Napisano 20 październik 2009 - 23:28

stary dobry starcraft i matchup ZvT i macie horde cracklingów w swarmie na piechote terranska :mrgreen:

są zresztą dobre UMSy stworzone które imitują fabule z filmów Aliens

a co do tematu , straszną kichą trąci chyba ta gra ;)


/edit ; Widze ze nie tylko ja zauwazylem ów analogie do sc ;]
Dołączona grafika

#9 Zilla

    Dominator

  • Użytkownicy
  • 1013 postów
  • : kornstantine
  • » Aktualnie gram w:
  • » Czekam na:

Napisano 21 październik 2009 - 08:36

Owszem... wg. mnie autorzy ciągneli pełnymi garściami czerpiąc inspirację ze Starcraft jednak wbrew temu co powiedziałeś gra wcale nie jest cienka a właśnie fajna. Jak pisałem można z nią dobrze spędzić czas.
Dołączona grafika

#10 Bombiola

    Nowicjusz

  • Użytkownicy
  • 4 postów

Napisano 04 luty 2010 - 09:55

Grałem w nia kiedyś i uwazam ze jest swietna (cos innego niz FPP, tak samo lubilem mimo cienkiej fabuly predator:concrete jungle bo bym TPP). Standardowe strategie z baza i surowcami mnie juz nudza i wole wlasnie takie gdzie alienkami trzeba trupki sciagac do jajek albo mozna jajka przeniesc do nich, w tamtym okresie gra byla swietna dla fana serii, minus to brak na PC